Cześć, panie i panowie, witajcie w Uncle Cat’s Coin Talk!
Dzisiaj porozmawiamy o stosunkowo otwartej treści i każdy może o niej dyskutować z otwartym umysłem.
Najpierw moje pytanie:
Jeśli BTC osiągnie w przyszłym roku poziom 10 dolarów, czy nadejście nowej hossy przyniesie bezprecedensowy dobrobyt w świecie kryptowalut, czy też będzie to lepszy sposób na zbieranie plonów?
Najpierw przedstawię Ci mój punkt widzenia:
Początkowo myślałem, że nowa hossa przyniesie BTC większy rynek i większą aktywność i zapoczątkowujemy erę dobrobytu. Ale kiedy rozmawiałem z przyjaciółmi o historii finansowej Azji, pomyślałem o przerażającym pytaniu: może ta wielka hossa przyniesie jeszcze bardziej oszałamiające żniwa!
Pozwólcie, że opowiem o kilku wnioskach, które moim zdaniem stanowią najważniejsze punkty: (wnioski nie są w dowolnej kolejności)
1. Wspólny układ wielu czołowych instytucji i Rezerwy Federalnej.
Dokładne informacje, które otrzymałem (potwierdzone osobistymi kontaktami, oczywiście możesz mnie nazwać przechwalaniem). Od końca ubiegłego roku do początku ubiegłego roku Wall Street gromadziła duże ilości kryptowalut, w tym między innymi BTC, ETH itp. Największe na świecie firmy zarządzające aktywami, takie jak BlackRock i Fidelity, weszły na rynek kryptowalut, wzbudzając entuzjazm rynkowy i wywołując falę gromadzenia walut na całym świecie. A znana instytucja Micro Transaction posiada obecnie ponad 150 000 BTC, a średnia cena to 29 600. Te ukryte ruchy stymulują początek hossy na rynku kryptowalut, co jest dobrą rzeczą.

2. Globalna sytuacja regulacyjna/orientacja na perspektywę krajową największego obszaru handlowego Azji, co czyni Azję największym obszarem handlowym na świecie!
Zawirowania regulacyjne, które rozpoczęły się podczas kryptozimowej zimy, trwały aż do tego roku, kiedy zaczęły pojawiać się regulacje wdrażające jedna po drugiej. Tak naprawdę nadzór nad szyfrowaniem jest niezbędny, o czym wspomniałem w poprzednim artykule. Ustawodawstwo europejskie zmusiło większość giełd w Europie do przeniesienia swojej uwagi i handlowców do Azji. Zaraz potem amerykańska SEC zaczęła ścigać wiele starych fałszywych wiodących walut przeciwko giełdom takim jak Binance. Stłumiła także giełdy w USA, a instytucje i handlowcy przenieśli się do azjatyckiego obszaru handlowego. Kierując się tą polityką, Azja musi stać się największym na świecie obszarem handlu kryptowalutami. A co najważniejsze, ogólnie gospodarki Japonii i Korei Południowej już mocno stawiają na rynek kryptowalut.
3. Pod naciskiem polityki USA Castle, Fidelity i Schwab wspólnie wsparły nową giełdę i wdrożyły nowy model niepowierniczy.
Daj mi klapsa i umów się na słodką randkę. Taka jest tym razem strategia USA. Najpierw stłumił giełdy takie jak Binance i CB, a następnie stłumił wiele łańcuchów ekologicznych. Bez wątpienia zadeklarował swoją suwerenność i jednocześnie generował zyski. Kryzys pułapu zadłużenia w USA zmusił rząd USA do cięższej pracy, aby zarobić pieniądze. A wschodzący i kwitnący rynek kryptowalut jest idealnym celem. Kontrolując siłę finansową Binance US, tłumiąc CB i zmuszając ją do zajęcia stanowiska, a następnie wspierając instytucje w ubieganiu się o ETFy i otwarte giełdy, uruchomiony został nowy model regulacyjny – kontrolowanie władzy finansowej.
4. SEC odrzuciła wniosek BlackRock Fidelity o fundusz ETF, co za hat-trick!
SEC odrzuciła wnioski o fundusze ETF BlackRock i Fidelity, wywołując panikę na rynku. Kilka dużych instytucji z sukcesem pozyskało sporo żetonów. Najważniejsze to nie straszyć rynku, ale zmienić reguły gry. Po odrzuceniu wniosku od razu złożono nowy, a najważniejsze w tym wniosku było to, że Cionbesa została inwestorem i powiernikiem. Pojawienie się CB pokazuje, że CB uznało nadzór i zdecydowało się stanąć po którejś stronie w tej walce i przyznać się do porażki.

5. Wielu gigantów znalazło się na rynku szyfrowania. Gdzie oni są teraz?
W ostatnich artykułach wielu znajomych w komentarzach kwestionowało mój punkt widzenia. Myśleli, że to zwykłe zbiory porów, czyli kupowanie tanio i sprzedawanie drogo, i tyle. Ale to naprawdę nie było tym razem. Wiadomo już, że udało się rozbić gigantów, którzy na tym skończyli, w tym Wall Street, Rezerwę Federalną, BlackRock, Fidelity, Charles Schwab itp. Rodzina kapitałowa, która za nimi stoi, nie została jeszcze ustalona. Każde podwyższenie kapitału wiąże się z kilkoma bilionami aktywów, a w dowolnym momencie można zmobilizować setki miliardów aktywów. Patrząc na rynek szyfrowania, obecna całkowita wartość rynku szyfrowania wynosi 1,2 biliona, a wartość rynkowa całego rynku szyfrowania nie jest nawet tak wysoka, jak wartość giełdowa Apple. Czy uważasz, że ten rynek jest duży? Na pewno nie duży. Dlaczego zatem ci kapitałowi giganci obierają za cel tak mały rynek? To tak, jakby grupa dorosłych nagle dołączyła do dziecięcej zabawy. Nie sądzisz, że to dziwne? Czy chodzi tylko o to, żeby zebrać pieniądze wydawane przez dzieci na słodycze?
6. Giganci skończą, rozszerzą rynek, przejmą kontrolę nad ogólną sytuacją i dokonają ustaleń w fazie embrionalnej!
Skoro wielkość rynku szyfrowania nie jest duża, a każdy z tych gigantów to duży gracz, to po co wszyscy wchodzą na rynek szyfrowania? Jeśli będzie po prostu kupowanie na dnie i sprzedawanie wysoko i patrzenie tylko na BTC, zysk z kupna na dnie i sprzedaży wysoko nie będzie wystarczający dla innych.
Mój punkt widzenia jest taki, że wchodząc na rynek giganci, zainteresowali się trendem na rynku szyfrowania i jego przyszłością. Być może teraz jest pączkiem, ale w przyszłości może prześcignąć największego inwestora na światowym rynku akcji. Ponieważ za rynkiem szyfrowania stoją nie tylko finanse, istnieje więcej obszarów, które można rozszerzyć. Ich celem jest więc uzyskanie długoterminowych zysków – kontrola rynku i przemiana z dużych graczy w bukmacherów. Początkowy układ gigantów miał na celu aktywizację i rozszerzenie rynku. 30 000 BTC może być koncepcją dla każdego, ale co sądzisz o 60 000 BTC? A co z 1 000 000 BTC?
Nie lekceważ nastrojów FOMO na rynku. Rozpoczynając akumulację środków przy obecnej pozycji BTC, akcja ta dotyczy nie tylko BTC, ale także ETH i wielu altcoinów. Po opanowaniu wystarczającej liczby żetonów i poleganiu na swoich zasobach finansowych, mogą wspierać powstawanie kolejnych projektów, następnie kontrolować stablecoiny, w pełni aktywować i mobilizować emocje traderów, a następnie rozszerzać rynek. Ludzie przenoszą się z osoby na osobę, emocje mobilizują emocje, a ta hossa może być niezwykle pomyślna. A giganci z sukcesem przekształcą się z dużych graczy w bukmacherów i przejmą kontrolę nad tym dużym rynkiem. Jeśli uda im się kontrolować rynek, zyski będą oczywiste i nie będą mierzone jedynie liczbami.
Czy biorąc to pod uwagę, czy uważasz, że przyjście głównych graczy na boisko było dobrym rozwiązaniem? Nawet jeśli zostaną bukmacherami, zarobimy przy tym dużo? Właściwie na początku tak myślałem, ale niektóre wspomnienia z przyjaciółmi nagle skłoniły mnie do uważnego przemyślenia wszystkiego, ale zapomniałem tylko o jednym rdzeniu -. wojna gospodarcza!

Obecnie, dzięki polityce regulacyjnej w Europie i Stanach Zjednoczonych, Azja stała się rynkiem o największym wolumenie obrotu i największej liczbie traderów. Zdecydowana większość inwestorów i instytucji kryptowalut została zepchnięta do Azji. Wśród wielu uczestniczących gigantów zdecydowaną większość stanowią Stany Zjednoczone i stojący za nimi stolica. Jeśli w pełni rozszerzą rynek, będą w stanie zmobilizować emocje i udział większej liczby traderów. Azja ma największą liczbę uczestników i największy wolumen transakcji. Jak by to było, gdyby nagle użyli własnych żetonów do kontrolowania rynku, wywołania paniki i szaleńczych zbiorów, gdy rynek osiągnął szczytowy poziom i wszyscy zapomnieli o niebezpieczeństwie? Jeśli w danej gospodarce zostanie zebrana duża ilość funduszy inwestorów, będą oni gorączkowo wycofywać środki ze swoich inwestycji w środki trwałe i stosunkowo bezpiecznych inwestycji, aby zachować swoją stabilność. Wycofanie dużych kwot środków prawdopodobnie wywoła panikę i panikę. Spirala śmierci, myślę, że każdy widział jej niebezpieczeństwa.
Nie myślcie, że to wszystko, co mówię, to teorie spiskowe. Przyznaję, że wiele z nich to spekulacje. Ale proszę nie zapominać o wojnie w obronie finansowej w 1998 r., kiedy Soros przetoczył się przez Azję. Gdybyśmy wtedy nie mogli się zatrzymać i wygrać, teraz Tajlandia byłaby nami. Dlaczego o nas wspomniałam, chcę o tym powiedzieć w subtelny sposób. Tak naprawdę czytałem wiele zagranicznych artykułów, w tym Bloomberga, a wiele instytucji z Wall Street, w tym BlackRock i Fidelity, wspomniało, że ich zdaniem obecny status inwestycyjny Asian Rabbits jest dość słaby i faktycznie należy go pobudzić do mobilizacji , Po prostu podświadomie pokazuje swoje kły. Czy mobilizacja naszych nastrojów inwestycyjnych i inwestorów jest sposobem na zapewnienie nam korzyści? Zdecydowanie nie.
Wygląda na to, że intencją pijaka nie jest picie!
Niektóre tematy zostały poruszone, więc to wszystko. Każdy to rozumie i nie będę tego wyjaśniał tym, którzy tego nie rozumieją. W końcu wiele z tego to spekulacje z mojej strony. Mam jednak szczerą nadzieję, że te spekulacje nie są prawdziwe i nic takiego nie będzie. Jeśli jednak wystąpią jakiekolwiek oznaki tego, musimy podjąć środki ostrożności z wyprzedzeniem!
Ostatnie zdanie, inwestycja jest ryzykowna, trzeba zachować ostrożność wchodząc na rynek i uważać na Wujka Kota, żeby się nie zgubić!