Dzisiaj przyjrzałem się strukturze rynku niedźwiedzia z zeszłego roku i zauważyłem dość podobne miejsce.
Wtedy BTC również przebił się powyżej EMA150, dotknął tej linii i zaczął odbicie, które dotarło w okolice poprzednich szczytów, ale nie zdołało ich przełamać, a potem znów spadło w dół.
Obecny stan jest trochę podobny.
Również dotknęliśmy kluczowego wsparcia po odbiciu, ale to odbicie nie skutecznie przeszło przez poprzednie szczyty. Jeśli wkrótce znów pójdziemy w dół, to nie można już pocieszać się „normalnym retracement”.
Rynek nie kopiuje prostych schematów, ale często wyciąga podobne narzędzia.
To właśnie to, na co teraz najbardziej zwracam uwagę.
Jeśli BTC naprawdę przetrwa kluczowe wsparcie, a odbicie nie wróci, to dla mnie longi będą musiały wyjść, a pozycje na rynku spot również zaczną być defensywne.
Szczególnie altcoiny. Takie monety jak TAO, VIRTUAL, które wcześniej miały duże wzrosty, gdy struktura BTC zacznie się psuć, nie będą z Tobą rozmawiać. Wtedy nie chodzi o to, czy wierzysz w rynek byka, ale czy masz kontrolę ryzyka.
BTC 81000 już, $XRP $SOL te stare altcoiny $VIRTUAL Ai nadal na swoim terytorium się kręcą, więc w świecie krypto warto stawiać na BTC, altcoiny naprawdę nie są istotne, przy spadkach każdy z nich jest gorszy, a przy wzrostach i tak nie dorównają wielkiemu plackowi.
Na obecnym poziomie BTC wolałbym potraktować to jako początkową fazę małego ruchu wzrostowego. Na wykresie godzinowym patrzymy, czy uda się przełamać 78900 z większym wolumenem; kluczowe jest, aby nie tylko dotknąć tej wartości, ale żeby na wykresie czterogodzinnym zamknąć świecę powyżej. Jeśli uda się przejść powyżej i retest nie złamie 78200, wtedy struktura pozostaje nienaruszona, a byki mają szansę kontynuować ruch w górę. Na górze najpierw celujemy w okolice 81200 do 82000. Jednak to, co naprawdę męczy, to nie poziomy, a tempo rynku. Przed przełamaniem wielu ludzi się boi zainwestować. Gdy już dojdzie do przełamania, obawiają się kupować na szczycie. Po korekcie znów mają wątpliwości, czy to nie fałszywe przełamanie. Ważne, aby dobrze ustawić stop lossy i mieć plan; to będzie dobre, wartościowe zlecenie. Na koniec, jeśli rynek naprawdę pójdzie w dużą górę, najpierw zostaną „wyrzuceni z pociągu” ci, którzy czekają na „idealne potwierdzenie”. Dlatego moja strategia jest prosta: Przed ustabilizowaniem się na 78900, nie wchodzę na rynek. Po ustabilizowaniu, dopóki 78200 nie zostanie złamane, nie daj się łatwo wystraszyć po jednej korekcie.
Po wyjściu z dołka na 75000, BTC znowu w okolicach 78k. Ale szczerze mówiąc, cena nie jest tym, co mnie najbardziej interesuje.
Bardziej ciekawi mnie, kto sprzedaje, a kto trzyma po tym spadku do tego poziomu.
Kilka liczb jest dość interesujących. Całkowita ilość BTC na giełdach jest na najniższym poziomie od lat. To proste: Gdy cena spadła, wielkie ryby nie spieszyły się z przenoszeniem monet na giełdy, aby je sprzedać. To samo dotyczy amerykańskiego ETF na spot. Instytucje nie tylko mówią o alokacji, ale naprawdę trzymają BTC w depozycie. Ostatnie napływy kapitału do IBIT BlackRock również są dość silne, co przynajmniej wskazuje na to, że te pieniądze nie przyszły, żeby tylko krzyczeć na placu. Najbardziej ironiczne jest to, że detaliczni inwestorzy patrzą tylko na cenę. Teraz przy 78k, do poprzedniego szczytu jeszcze daleko, więc wiele osób uważa, że rynek jest nudny, myślą, że warto poczekać, a nawet czekają na jeszcze niższe ceny. Ale rynek często nie mówi odpowiedzi poprzez cenę. To raczej rozkład monet mówi prawdę. Cena może być męcząca, wykresy mogą wprowadzać w błąd, a emocje mogą zmieniać się trzy razy dziennie. Jednak jeśli dane z łańcucha pokazują, że monety nie wracają na giełdy w dużej skali, a ETF nadal zbiera monety, to przynajmniej sugeruje, że to nie wygląda jak prawdziwy szczyt. Oczywiście, makroekonomia też nie jest zbyt komfortowa. Łagodzenie ceł to dobra wiadomość, dane o zatrudnieniu też są w porządku; ale obniżki stóp procentowych nie nadeszły, a PKB nie wygląda dobrze. Dlatego teraz jesteśmy w takim zawirowaniu: nie możemy rosnąć, a nie spadamy głęboko. To najbardziej męczący etap. Detaliści skupiają się na cenie, uważając, że to nie jest wystarczająco silne. Instytucje koncentrują się na rozkładzie, powoli zbierając monety.
Teraz jest ciekawa sprawa, że wielu ludzi czeka na "solidne drugie testowanie". Ciągle się mówi, że przynajmniej trzeba wrócić w okolice 2050, żeby było zdrowo. Brak korekty to niewygodne, brak okazji to nielogiczne. Ale kiedy rynek kiedykolwiek mówił o "logice"? Pomyśl o tym – podczas spadków często jest tak, że po prostu strefa spada, nie dając ci odbicia, nie dając ci wygodnej okazji do wyjścia. Dlaczego więc przy wzrostach miałbyś dostać perfekcyjne odbicie, dając ci swobodę na wejście? Wielu ludzi nazywa to "czekaniem na drugie testowanie", ale w istocie to tylko psychologiczna pociecha dla tych, którzy nie weszli na rynek. Problem polega na tym, że kiedy takie oczekiwania zaczynają stawać się konsensusem, rynek łatwiej pójdzie w inną stronę: nie wracając, po prostu pcha w górę. Co się wtedy wydarzy? Ci, którzy czekają na korektę, w końcu nie dostaną jej, w międzyczasie nie wytrzymają i zaczną gonić, jak tylko zaczną gonić, dostaną wstrząs, potem znów w górę. To nie to, że nie może być odbicia, ale – odbicie niekoniecznie nastąpi w miejscu, które przygotowałeś.
Więc zamiast skupiać się na konkretnej cenie, przemyśl jedną rzecz: jeśli naprawdę nie da ci drugiego testowania, czy będziesz w stanie patrzeć, jak rośnie? $BTC
Najpierw czekamy, aż $DOGE stanie powyżej linii średniej, a następnie dojdzie do jej retestu, co powinno prowadzić do dużego ruchu rynkowego. Na rynku spot nie warto często handlować, lepiej grać w długie fale, bo łatwo można sprzedać na spadkach. Średnie już zaczęły się zbiegać, EMA21 i EMA60 są blisko siebie, trzeba poczekać na dużą świecę, która przebije EMA150, czyli w okolicach 0.0118, a potem retest na 0.011, a następnie ponowny wzrost.
Teraz ta struktura bardziej przypomina akumulację. Krótkoterminowe średnie już zaczęły się ze sobą zlepiać, a taki stan zazwyczaj oznacza, że kierunek nie został jeszcze wybrany, ale to już blisko. Idealny scenariusz to: Najpierw mocny ruch w górę, który przebije kluczową średnią, dając rynkowi sygnał, że „ktoś kupuje”; Potem retest, żeby ci, którzy wcześniej się bali, mogli dołączyć; A następnie druga fala. Problem polega na tym, że wielu ludzi nie kupuje w pierwszej fali, a później zostaje „wypranych” przed drugą falą. Albo wycofują się przed ruchem, bo uważają, że nic się nie dzieje; Albo sprzedają, gdy cena wzrośnie trochę, myśląc, że to już koniec; A kiedy trend się zaczyna, znów nie mogą się powstrzymać i kupują na wyższych poziomach.
W świecie krypto, jeśli znasz tylko Bitcoina i Etheora, to wcale nie jest wstyd. Wręcz przeciwnie, często to wystarczy. Inne altcoiny mogą mieć ładne wykresy, a historie mogą być seksowne, ale rzadko mnie to rusza. Bo prawdziwym wyzwaniem z altcoinami nie jest ich zakup, lecz umiejętność oceny, kiedy narracja się kończy, kiedy uciekać, a kiedy to tylko wykres stworzony przez graczy. (Zresztą kupiłem Form, Doge, Tao, Virtual) Zwykli ludzie najczęściej przeszacowują swoje możliwości, myśląc, że potrafią złapać najsilniejszy altcoin w tłumie. Jednak rzeczywistość jest taka: Kiedy ceny rosną, nie mają odwagi kupić, a gdy spadają, nie chcą dokupić, gdy naprawdę zaczyna rosnąć, nie potrafią trzymać, a na koniec całe zamieszanie nie przynosi lepszego wyniku niż trzymanie podstawowych aktywów. Co z tymi 800, 500, 1000? Brzmi mądrze, ale gdy przychodzi co do czego, nie zawsze masz odwagę kupić. Bo czekasz nie na cenę. Czekasz na pozycję, która nie budzi w tobie strachu. Ale kiedy rynek kiedykolwiek dał taką pozycję? Zbyt mądrzy ludzie często nie zarabiają dużych pieniędzy. Bo zawsze chcą kupić najtaniej, sprzedać najdrożej. Na końcu boją się kupić przy najniższej cenie, a przy najwyższej nie mogą się rozstać.
Zauważyłeś, że nowa wersja K-line na Binance nie wygląda już tak „ekstremalnie” jak kiedyś? Takie same wzrosty, a na dzisiejszych wykresach wydają się jakby nic specjalnego. Ale gdybyśmy wrócili do tamtej proporcji, to mogłoby być naprawdę szalone ruchy. To jest naprawdę interesujące. Nie chodzi o to, że rynek stał się łagodniejszy, ale o to, że— widoczna zmienność została „spłaszczona”. W rezultacie, ludzie mogą łatwiej niedoszacować ruchy rynkowe. Jak rośnie, to wydaje się ok, nie za mocno. Jak tylko następuje mała korekta, zaczynają wątpić. Ale gdy zorientujesz się, cena już jest na wyższym poziomie. Wielu myśli, że czeka na wygodniejszą pozycję, ale tak naprawdę jest powoli otumaniane przez te „nie tak ekstremalne ruchy”. Więc problem nie leży w tym, czy główny trend wzrostowy już nadszedł. Jeśli rynek naprawdę się rozwinie, możesz nie zauważyć, jak silny jest.
To ja się pytam, co za bzdury, jeden dzień wzrostów, a na 4H jedna świeczka i od razu spadek. Choć w krypto można grać zarówno na longach, jak i shortach, i można zarabiać oraz tracić, to spadki nigdy nie mają takiej atmosfery jak wzrosty!!!
Po ciężkiej pracy cały dzień na odbicie, spadek zajmuje tylko godzinę. To jest prawdziwy stan rynku: byki wolno się rehabilitują, a niedźwiedzie szybko wyprzedają, po odbiciu nie ma zbyt dużo miejsca na zyski.
Na krótką metę, wciąż obserwuję ten sam zakres.
Z dołu kluczowe poziomy to 75000-74000. Nocne odbicie pod presją na poziomie 76800. Przynajmniej musimy zobaczyć zamknięcie na poziomie 4 godzin, które wróci powyżej tej wartości, wtedy byki będą miały chwilę na oddech i będzie szansa na dalsze spojrzenie w okolice 79500.
Jeśli nie uda się wrócić nawet do 76800, to nie ma co się spieszyć z ogłaszaniem odwrócenia trendu. W obecnych warunkach wiele odbić ma na celu przywrócenie wiary ludzi, a potem znowu atak.
Jednak patrząc na główną falę wzrostową, nie można polegać tylko na 4-godzinnych świecach.
Na krótką metę odbicia obserwujemy według poziomów technicznych, prawdziwa główna fala wzrostowa wymaga analizy on-chain i funduszy. Obecnie kluczowym sygnałem jest to, że w kwietniu BTC rzeczywiście przeszedł przez pewną rehabilitację, fundusze ETF w pewnym momencie znacząco wróciły, ale rynek futures nadal pozostaje ostrożny, a stawki funduszy nie weszły jeszcze w stan szaleństwa. To wskazuje, że rynek wciąż nie jest zgodny w prognozach wzrostowych, a różnice w opiniach są nadal obecne.
Jednocześnie rezerwy BTC na giełdach zbliżają się do niskiego poziomu, co oznacza, że presja sprzedaży nie jest zbyt duża; jednak ostatnie przepływy ETF znowu się zmieniają, co sugeruje, że instytucjonalne fundusze nie weszły jeszcze w tryb bezmyślnego kupowania.
Dlatego moje obecne osądzenie jest takie:
Na krótką metę, dopóki nie wrócimy do poziomu presji, nie ma co się spieszyć z ogłaszaniem odwrócenia; ale warunki dla średnioterminowej głównej fali wzrostowej rzeczywiście powoli się kumulują.
Naprawdę warto obserwować nie pojedynczą świecę odbicia, ale to, czy fundusze będą mogły nadal wracać, czy cena będzie mogła ponownie zająć obszar 78K-80K.
Jeśli nie uda się tego osiągnąć, to pozostaje nam wciąż konsolidacja i pułapki na byki. Jeśli się uda, to niedźwiedzie naprawdę zaczną odczuwać dyskomfort. $BTC $ETH
Wczorajszy spadek, najciekawsza część, to nie tylko rozmiar spadku, ale emocje. Wiele osób zaczyna wątpić w byczy rynek przy każdym spadku, chce sprzedać swoje monety przy każdej korekcie, a nawet już czeka na niższe poziomy.
Ale zanim prawdziwy trend się uruchomi, rynek często działa w ten sposób: najpierw wypłukuje niepewnych graczy, a potem ci, którzy nie weszli, zaczynają gonić za ceną.
Więc nie odważę się powiedzieć, że wczoraj był na pewno ostatni spadek. Ale powiem, że w takiej sytuacji, jeśli trzymasz w rękach kluczowe monety, nie daj się łatwo wystraszyć krótkoterminowymi wahaniami.
W byczym rynku najgorsze nie jest utknąć w pozycji. To, że wiesz, że już wszedłeś, ale przed główną falą wzrostową zgubiłeś swoje tokeny.
Słuchaj, to co mówi Fida jest ważniejsze, niż wielu się wydaje.
Mówi nie tylko o tym, że "BTC może osiągnąć dno", ale również, że wiele wskaźników zaczyna pokazywać wczesne sygnały stabilizacji, a kapitał zaczyna znowu krążyć z złota do ETP Bitcoin.
Prawdziwe znaczenie tego jest takie: preferencje ryzyka na rynku mogą powoli się stabilizować.
Ale tu jest ciekawy moment.
Gdy instytucje zaczynają obserwować sygnały stabilizacji na dnie, detaliczni inwestorzy często czekają na jeszcze niższe ceny. Gdy kapitał zaczyna powoli wracać, większość ludzi na rynku wciąż dyskutuje, czy nastąpi dalsza zniżka. Gdy wszyscy potwierdzą, że "byk wrócił", często nie jest to już najdogodniejsza pozycja.
Teraz wielu ludzi już zakłada, że „poprzedni szczyt to szczyt”, a następnie zaczynają handlować według scenariusza niedźwiedzia. Ale ja uważam, że to bardziej przypomina głęboką korektę w trendzie wzrostowym.
Prawdziwy rynek niedźwiedzia, może jeszcze nie nastał.
Jeśli ten ruch doprowadzi do tego, że Bitcoin znów osiągnie nowy szczyt, a nawet dotknie jeszcze wyższych poziomów, a następnie altcoiny podążą za wzrostem, a na końcu wejdziemy w rynek niedźwiedzia, to nie będę zaskoczony.
Najciekawsza jest emocja.
Ostatnim razem, gdy BTC spadł do 75 tysięcy, mnóstwo ludzi na placu czekało na 60 tysięcy. Teraz znów czekają na 50 tysięcy.
Zauważysz, że drobni inwestorzy zawsze tak mają: Gdy rynek spada, boją się kupić, a gdy rośnie, narzekają, że jest drogo. Mówią, że czekają na okazję, ale tak naprawdę czekają na pozycję, która nigdy ich nie przestraszy.
Ale kiedy rynek kiedykolwiek dał tak komfortową pozycję?
Więc teraz nie spiesz się z wydawaniem wyroków śmierci na tę sytuację rynkową. Poprzedni szczyt może być tylko iluzją, a głęboka korekta może być błędnie zinterpretowana jako rynek niedźwiedzia.
Prawdziwe duże ruchy na rynku zazwyczaj mają miejsce wtedy, gdy większość ludzi już nie wierzy, a nagle znów idą w górę.
Nie mówię, że tak musi być. Ale ten scenariusz, moim zdaniem, warto mieć w pamięci.
Bracia, nie spadajcie, kiedy odważny byk znów pojawi się na rynku~ Ostatnie dwa dni na wykresie Bitcoina w interwale 4-godzinnym były dość ciekawe.
Ta linia trendu wzrostowego była już wielokrotnie testowana. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że "potwierdzają wsparcie", ale z perspektywy zachowań rynkowych, bardziej przypomina to ciągłe powiększanie rozbieżności.
Im więcej razy linia trendu jest testowana, tym bardziej staje się niestabilna.
Bo z każdym kolejnym testem, coraz więcej ludzi zaczyna w nią wątpić. Niektórzy zaczynają redukować swoje pozycje, inni czekają na przebicie, a niektórzy nawet przygotowują się do shortowania tutaj.
A rynek uwielbia męczyć ludzi w takich miejscach, gdzie "wszyscy zaczynają wątpić, ale jeszcze nie całkowicie rezygnują".
Więc teraz pytanie nie brzmi, czy ta linia wytrzyma, ale:
👉 Ile osób zostanie tutaj wyczyszczonych.
Jeśli następnie będzie to tylko zwykła korekta, ale nie ustanowi nowego wyższego szczytu, to ta linia trendu prędzej czy później znów zostanie przetestowana. A kiedy liczba testów staje się zbyt duża, nawet bez wyraźnych negatywnych wiadomości, rynek może sam ją przebić.
Z perspektywy średnich kroczących, krótki okres już zaczyna słabnąć, a wsparcie poniżej będzie stopniowo się obniżać. Ale to tylko powierzchowna analiza.
Prawdziwie kluczowe jest —
👉 Teraz wiele osób zaczyna zwracać uwagę na samo "przebicie".
Jeśli rynek wykorzysta te oczekiwania, mogą wystąpić dwie sytuacje:
* Fałszywe przebicie, bezpośredni zwrot * Prawdziwe przebicie, które zabierze ze sobą shortujących
Więc na tym etapie, zamiast się zastanawiać, która linia wspiera, lepiej pomyśleć:
👉 Jeśli rynek nie pójdzie zgodnie z twoimi oczekiwaniami, czy nie popełnisz tutaj wielu błędów?
Czekanie na otwarcie giełdy amerykańskiej to tylko punkt czasowy, Prawdziwie decydujący kierunek to nigdy nie otwarcie, ale —
Jedna duża świeca, jeśli 1H nie wróci, to niedźwiedzie będą miały ucztę, jak wróci, to traktuj to jako szybki spadek, byki, zjednoczcie się w tej sekcji komentarzy, żeby się ogrzać $BTC
Powiem szczerze, naprawdę nie rozumiem, dlaczego ludzie ciągle myślą o shortowaniu.
Ten rynek był oczyszczany przez kilka lat, a dotarcie do obecnego poziomu było naprawdę trudne. Możesz nie gonić za ceną, możesz czekać na korektę, możesz kontrolować pozycję, ale robienie shortów to nie jest coś, co powinien robić przeciętny człowiek.
Wielu ludzi nazywa swoje spojrzenie na rynek 'bearish', ale w rzeczywistości to nie jest zrozumienie rynku, a psychologiczna rekompensata po tym, jak przegapili okazję.
Kiedy cena wzrasta, myślą, że musi spaść. Nie wsiadają do pociągu, mają nadzieję, że cena spadnie. Nie odważają się kupić, więc mówią sobie, że tu musi być ryzyko.
Ale problem polega na tym, że najokrutniejsza część świata krypto znajduje się tutaj: Kupując spot, masz przynajmniej czas. Shortując, jesteś 'squeeze' i nie masz nawet czasu.
Dlatego wolę być 'hodlerem', nawet jeśli utknę, niż robić shorty i zostać 'squeezed'.
Kiedy jesteś 'zatrzaśnięty' w wyniku wzrostu, wtedy zdajesz sobie sprawę, co to znaczy prawdziwy brak nadziei. Rynki nie zatrzymują się, bo uważasz, że cena jest wysoka, ani nie dają ci wygodnej pozycji, bo nie wsiadłeś.
Dla przeciętnego inwestora robienie shortów jest znacznie trudniejsze niż longowanie. Musisz nie tylko trafić w kierunek, ale także w czas, pozycję, dźwignię i stop-loss. Jakikolwiek błąd na którymkolwiek etapie może prowadzić do natychmiastowego wyjścia.
Dlatego moje zdanie jest proste:
Jeśli jesteś na rynku spot, to nie oddawaj łatwo swoich chipów z powodu krótkoterminowych wahań. Jeśli nie masz specjalnych informacji, nie masz dojrzałego systemu, nie masz rygorystycznego zarządzania ryzykiem, nie marz o zarobieniu dużych pieniędzy na shortach.
Na dłuższą metę, prawdopodobieństwo zarobienia na bullish w tym rynku jest znacznie wyższe niż robienie shortów przez przeciętnego inwestora.
Obecnie w kryptoświecie nie weszliśmy jeszcze w pełnoprawny rynek byka.
To nie tak, że nie ma okazji, ani że nie da się działać, ale ten etap przypomina bardziej przygotowania do następnej fali. Rynek potrzebuje jeszcze jednej rundy wymiany kapitału, żeby wypłukać niepewnych graczy i wyczyścić nerwowe fundusze, zanim będzie możliwe, aby rozpocząć prawdziwy trend wzrostowy. Wielu ludzi popełnia teraz najłatwiejszy błąd, myląc lokalną korektę z pełnoprawnym rynkiem byka.
Gdy widzisz, że niektóre altcoiny nagle rosną, a pewne sektory nagle zyskują na popularności, myślisz, że nowy cykl już nastał. Ale rzeczywistość jest taka, że bez dużego napływu nowych funduszy, płynność rynku jest ograniczona. Ograniczone środki mogą wspierać jedynie lokalne ruchy, a ciężko, żeby wszystkie sektory rosły jednocześnie. Dlatego w tej fazie altcoiny są bardziej grą na krótką metę. Wyciągnij zyski, sprzedaj. Przewalutuj, aby nowi gracze mogli wejść. Wygląda na to, że jest gorąco, ale w istocie nie jest to początek pełnego rynku, lecz jedynie rotacja istniejącego kapitału.
Zaloguj się, aby odkryć więcej treści
Dołącz do globalnej społeczności użytkowników kryptowalut na Binance Square
⚡️ Uzyskaj najnowsze i przydatne informacje o kryptowalutach.
💬 Dołącz do największej na świecie giełdy kryptowalut.
👍 Odkryj prawdziwe spostrzeżenia od zweryfikowanych twórców.