W przyszłym miesiącu sieć Bitcoin przejdzie czwarty halving od czasu jej uruchomienia w 2009 roku. Aby uczcić tę okazję, CoinDesk publikuje miesięczny pakiet redakcyjny obejmujący wszystko, od zmieniającej się sceny kulturalnej Bitcoina po planowane dziś postępy techniczne.
Ta kolumna jest częścią pakietu „Przyszłość Bitcoina” CoinDesk opublikowanego zbiegającego się z czwartym „halvingiem” Bitcoina w kwietniu 2024 r. Została wcześniej opublikowana w biuletynie The Node, codziennym podsumowaniu najważniejszych wiadomości kryptograficznych na CoinDesk i nie tylko. Możesz zapisać się, aby otrzymywać pełny biuletyn tutaj.
Obecnie w krainie Bitcoina wiele dzieje się na raz. Po uruchomieniu funduszy typu ETF na rynku kasowym w USA cena bitcoina gwałtownie rośnie – regularnie ustanawiając nowe maksima wszechczasów. Niektóre z najbardziej wpływowych osobistości na świecie – od byłego prezydenta Donalda Trumpa po dyrektora generalnego BlackRock Larry’ego Finka – ostatnio chwalą kryptowaluty. Banki tworzą sposoby, aby zapewnić swoim klientom ekspozycję na monetę.
Zobacz także: Paul Dylan-Ennis — Powstanie i upadek kultury Bitcoin | Opinia
Być może jednak najbardziej znaczącą zmianą była zmieniająca się kultura wokół pierwszej i największej kryptowaluty. Przez lata kultura Bitcoina była zdominowana przez Bitcoin maxis, który noszony przez osoby wtajemniczone jako odznakę honorową oznacza, że wierzą, że Bitcoin jest jedynym blockchainem wartym zbudowania, ale jest również pejoratywnym stwierdzeniem, że ktoś ma toksyczne przywiązanie do Bitcoina.
Czy jednak przesadą będzie stwierdzenie, że fani twardego pieniądza staną się trochę… miękcy? Jeśli „klasa Bitcoina 2021” była zdominowana przez maksinsy o laserowych oczach, które jadły tylko wołowinę i atakowały ludzi na Twitterze, dziś wydaje się, że Bitcoin jest znacznie mniej agresywny.
Nie tylko ja wyczuwam zmianę wibracji. W niedawnym wywiadzie z twórcą Stacks, Muneebem Alim, wspomniał, że otrzymuje znacznie mniej hejtu na X. Chociaż maksymalista Bitcoina w tym sensie, że Ali uważa, że wszystko, co inne kryptowaluty mogłyby zrobić, można zaimportować do Bitcoina i że BTC jest lepszy pieniędzy, Ali spędził ostatnią dekadę jako programista blockchain, w zasadzie będąc nękanym przez swoich rówieśników za uruchomienie altcoina.
„Szczerze mówiąc, jest coraz lepiej. Wcześniej były to mroczne wieki Bitcoina” – powiedział Ali w niedawnym wywiadzie telefonicznym. „Jest coraz lepiej, ponieważ przybywają nowi konstruktorzy i powstają nowe narzędzia. W społeczności budowniczych panuje podekscytowanie”.
Ali nawiązuje do zrywu aktywności na Bitcoinie od czasu, gdy Casey Rodarmor uruchomił protokół Ordinals, który otworzył drzwi do „wpisywania” na Bitcoinie danych podobnych do NFT i zainspirował wiele innych innowacyjnych pomysłów do wypróbowania.
Pamiętaj, że nie wszyscy są z tego powodu zadowoleni. Odkąd Casey Rodarmor uruchomił protokół Ordinals, w społeczności Bitcoin toczy się również szalejąca debata na temat tego, do czego dokładnie służy Bitcoin. Debata toczy się zasadniczo między dwoma obozami ideologicznymi, kryptowalutami pieniężnymi i kryptowalutami technologicznymi (aby oszukać termin wymyślony przez współpracownika CoinDesk i prawnika ConsenSys, Billa Hughesa).
Aby dowiedzieć się, gdzie się znajdujesz, zadaj sobie pytanie, czy Bitcoin jest słuszną i jedyną „technologią oszczędnościową”, rozwiązaniem opartym na twardym pieniądzu dla stale inflującej waluty fiducjarnej? A może jest to także platforma do tworzenia zabawnych i przydatnych aplikacji? Przez lata kultura Bitcoina była zdominowana przez tę pierwszą, po części dlatego, że z Bitcoinem niewiele można było zrobić.
Zobacz także: Możesz być maksymalistą Bitcoina i polubić Ethereum | Opinia
Ludzie „Money Bitcoin” to dzisiaj ci, którzy narzekają na takie rzeczy, jak NFT oparte na Bitcoinie i tokeny BRC-20, które „zatykają sieć”. Z każdym dniem coraz trudniej jest stwierdzić, czy są to najgłośniejsze, czy najbardziej wpływowe głosy w pomieszczeniu. Dzieje się tak, ponieważ walka z innowacjami technologicznymi to żmudna walka (a także trochę hipokryzja, biorąc pod uwagę, że sieć Bitcoin została zaprojektowana tak, aby nikogo nie dyskryminować, bez względu na to, w jaki sposób z niej korzysta).
Aby być uczciwym, nie ma nic złego w przyjęciu stanowiska, że pierwszym i głównym celem bitcoina powinno być stworzenie nowego paradygmatu monetarnego. Ale jest coś nieokrzesanego w mówieniu ludziom, żeby „bawili się będąc biednymi” lub „pozostali toksyczni”.
Często słyszy się, że bitcoinowcy opracowali twardą skorupę (aby zachować politykę) w odpowiedzi na krytykę, jaką otrzymywali przez lata od osób niebędących posiadaczami bitcoinów. Wielokrotne udowadnianie, że masz rację (przynajmniej pod względem ceny), prawdopodobnie pomogło również w budowaniu większego poczucia zadowolenia z siebie. Istnieje również fakt, że do niedawna przyjęcie bitcoina było rzeczywiście nieco kontrkulturowe – było sposobem na „odejście”.
„Oryginalna kultura Bitcoina była syntezą zdecydowanego cypherpunka i przemyślanego libertarianizmu. Z pewnością czerpał z poprzednich ruchów, ale to połączenie było całkowicie ex nihilo, wydarzeniem kulturalnym odbywającym się raz na pokolenie” – napisał w 2022 roku badacz kryptowalut Paul Dylan-Ennis.
Oby dalej się rozwijało.
Zobacz także: „Większi głupcy to oglądają”: Bitcoin pozostanie, mówią elity


