Metaświat to nieskończona przestrzeń z nieskończonymi możliwościami połączeń. Jedynym problemem jest to, że nikogo tam jeszcze nie ma. Aby Metaverse stał się narzędziem dla mas i przyciągnął więcej użytkowników, musi być dostępny, niedrogi i, co najważniejsze, zapewniać zabawę. Aby to osiągnąć, będziemy musieli zająć się niektórymi bolączkami obecnej technologii i stłumić obecny sceptycyzm.
W świecie, w którym zaczynamy widzieć coraz mniej kontaktu twarzą w twarz, pomysł „wejścia” do wirtualnego wszechświata może nasilić obawy, że technologia przejmie nasze źródła utrzymania. Chociaż te idee są słuszne, zamierzonym celem Metaverse jest zbliżenie ludzi i poprawa naszego codziennego życia.
Kluczem do odblokowania tego wszystkiego jest czynnik ludzki. Ostatecznie zadecydujemy, dokąd zmierza dana technologia, w jaki sposób zostanie wykorzystana i co możemy dzięki niej osiągnąć. Dlatego musimy znaleźć sposób, aby technologia usprawniła, a nie zastępowała nasze interakcje międzyludzkie.
Bariera przy drzwiach
Jeśli Metaverse ma rozszerzyć swój zakres, musimy usunąć niektóre bariery wejścia, które nieuchronnie zniechęcą użytkowników. Po pierwsze, sprzęt: nie każdy ma dostęp do gogli VR, okularów AR czy specjalnych programów, które pozwalają na uczestnictwo w wirtualnych światach. Ponadto wiele potencjalnie zainteresowanych osób zniechęca się koniecznością zakupu wirtualnych nieruchomości lub zapłacenia za udział.
Aby przyciągnąć więcej osób do metaświata, należy umożliwić dostęp z dowolnego urządzenia i bez zapór płatniczych. Nasza planeta jest teraz połączona społecznie dzięki możliwości dostępu do naszych ulubionych aplikacji społecznościowych nie tylko na naszych komputerach, ale także na tabletach i telefonach. Aby Metaverse miał szansę, musi być równie dostępny. Musi być także swobodnie dostępny. Poproszenie kogoś o zapłatę za coś, z czego nadal nie jest pewien, czy chce korzystać, jest trudne do sprzedania. Aby „sprzedać” społeczeństwo na Metaverse, należy najpierw zachęcić ich do przyłączenia się.
Od „ugh” do lepszego interfejsu użytkownika/UX
Obecnie świat wirtualny to niezgrabny świat kreskówek, w którym użytkownicy czują się jak w grze wideo przypominającej Simsy, a nie w prawdziwej przestrzeni społecznościowej. W połączeniu ze złożoną nawigacją tworzy to barierę dla użytkowników nietechnicznych lub starszego pokolenia, dla których nawigacja może być zbyt trudna.
Jeśli mamy udostępnić Metaverse masom, musimy nie tylko stworzyć płynniejszy interfejs, z którego będzie mógł korzystać każdy, niezależnie od wieku i umiejętności technicznych, ale także musimy zainwestować więcej zasobów w stworzenie środowiska, które będzie fotografować -realistyczny i sprawia wrażenie, jakbyś był w naturze.
Badanie firmy Forrester wykazało, że dobry interfejs użytkownika (UI) może zwiększyć współczynnik konwersji platformy nawet o 200%, podczas gdy lepszy projekt doświadczenia użytkownika (UX) może zwiększyć współczynnik konwersji nawet o 400%. Wirtualne światy powinny być intuicyjne, dostosowywać się do potrzeb użytkownika i powinny wyglądać i sprawiać wrażenie przedłużenia naszego codziennego życia. W końcu ludzie pragną kontaktu międzyludzkiego, a doświadczenia Metaverse powinny promować ten poziom połączenia.
Jeśli nie będzie to zabawne, ludzie nie przyjdą
Zajmijmy się słoniem w pokoju: największym wyzwaniem stojącym przed Metaverse jest to, że nie ma w nim wystarczającej liczby ludzi. I szczerze mówiąc, to uczciwe – rozwój Metaverse jest wciąż w powijakach i jest skierowany głównie do programistów lub osób korzystających z technologii Web3. Niewystarczająca liczba osób w świecie rzeczywistym jest zanurzona w światach wirtualnych, a rzeczywistość jest taka, że mogą czuć się obcymi w obecnym świecie wirtualnym.
Musimy stworzyć przestrzeń, która pomaga łączyć ludzi — przestrzeń, która eliminuje fizyczną odległość między przyjaciółmi, rodziną i rówieśnikami, aby mogli łączyć się ze sobą w dowolnym miejscu i na dowolnym wybranym przez siebie urządzeniu.
Ważnym czynnikiem do rozważenia jest FOMO (strach przed przegapieniem). Powinniśmy tworzyć doświadczenia w świecie wirtualnym, w których ludzie czują, że chcą uczestniczyć. Niezależnie od tego, czy jest to wizyta w galerii sztuki Metaverse, udział w wirtualnym koncercie, czy zwiedzanie miasta z drugiego końca świata bez konieczności kupowania biletu lotniczego, powinno to ekscytować użytkownika końcowego. Wiele aplikacji Metaverse konkuruje o dostarczanie produktów na stół, często stawiając wóz przed koniem. Jeśli to zbudujesz, ludzie przyjdą. Musimy jednak mieć pewność, że zbudujemy go z wystarczającą funkcjonalnością i zaangażowaniem, aby ludzie chcieli pozostać.
Kiedy tam dotrzemy?
Bądźmy szczerzy: wirtualne światy nie są jeszcze gotowe dla mas, ale ten dzień nadejdzie już wkrótce. W ciągu zaledwie kilku lat przeszliśmy od drogich międzynarodowych rozmów telefonicznych i poczty tradycyjnej do możliwości kontaktowania się z kimkolwiek i gdziekolwiek, za pomocą małych komputerów w naszych kieszeniach. Naprawdę wierzę, że następna iteracja powiązań społecznych będzie miała miejsce za pośrednictwem metaświata. Choć każda nowa technologia może czasami wydawać się tajemnicza i przerażająca, nie ma się czym martwić. Metaverse nie przejmie kontroli nad naszym życiem, ale będzie używany jako niesamowite narzędzie do łączenia się z innymi oraz do doświadczania i ulepszania naszego codziennego życia, abyśmy mogli razem budować i tworzyć. Ale teraz wróćmy do jego budowania.