W zeszłym tygodniu, po tym jak Donald Trump ogłosił, że nominuje Paula Atkinsa, zwolennika kryptowalut, na stanowisko szefa Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (S.E.C.), cena Bitcoina przekroczyła sto tysięcy dolarów, a entuzjaści kryptowalut świętowali. Nastrój na rynkach kryptowalut przypomniał mi boom dot-comów, wraz z jego nieuchronnym upadkiem, który opisałem w książce ponad dwadzieścia lat temu. Panowało to samo radosne podniecenie, te same przewidywania, że ​​ceny mogą nadal rosnąć, znacznie rosnąć, i te same niepokojące uczucia wśród niektórych długoletnich uczestników rynku i obserwatorów, w tym mnie.

Aby być pewnym, istniały solidne powody do ekscytacji wśród inwestorów kryptowalutowych, przedsiębiorców kryptowalutowych i pro-kryptowalutowych darczyńców, którzy przekazali setki milionów dolarów pro-kryptowalutowym politykom przed wyborami w listopadzie. Inwestowanie w zwycięstwo Trumpa i porażkę niektórych prominentnych sceptyków kryptowalut, w tym demokratycznego senatora Sherroda Browna z Ohio, już się opłaciło. S.E.C. jest wiodącą agencją ochrony inwestorów w kraju. Pod przewodnictwem Gary'ego Genslera, którego prezydent Joe Biden nominował na przewodniczącego w 2021 roku, agencja przyjęła agresywne podejście do branży, którą Gensler opisał jako pełną oszustw i przekrętów. S.E.C. złożyła pozwy przeciwko licznym firmom kryptowalutowym, w tym giełdzie kryptowalut Coinbase i sieci płatności cyfrowych Ripple.

#BinanceHODLerMOVE #MarketCorrection $BTC

BTC
BTCUSDT
76,000
-1.99%