Nightfall firmy EY, powstający od pięciu lat system pozwalający firmom chronić treść transakcji na publicznym blockchainie Ethereum, wszedł w końcową fazę gotowości produkcyjnej do wdrożenia z wykorzystaniem sieci Polygon.

Najnowsze aktualizacje Nightfall sprawiły, że jego kod jest w pełni zdecentralizowany, co oznacza, że ​​może działać w dowolnym miejscu i bez nadzoru pojedynczego podmiotu dzięki dodaniu branżowych certyfikatów identyfikacyjnych X.509. Te ostateczne aktualizacje zwiastują wprowadzenie produktu na rynek w maju tego roku, powiedział Paul Brody, globalny lider Blockchain EY.

„Jedno to pokazać, że matematyka działa, a drugie to mieć audyt bezpieczeństwa, przetestować, wzmocnić system” – powiedział Brody w wywiadzie. „Obecnie mamy klienta beta dla prac nad łańcuchem dostaw, które są w toku, i spodziewamy się pokazać pierwszy gotowy do produkcji produkt, który wykorzystuje tę warstwę sieciową, na naszym Global Summit w maju”.

Celem EY i Nightfall, które we wrześniu 2022 r. połączyły siły ze specjalistą od skalowania Polygon, zawsze było wykorzystanie mocy publicznej sieci Ethereum dla dużych firm. Aby uczynić Ethereum strawnym z punktu widzenia prywatności danych, Nightfall wykorzystuje technologię udostępniania sekretów opartą na matematyce, zwaną dowodami zerowej wiedzy, która może ukryć zawartość transakcji pojawiających się w blockchainie.

Obecnie narzędzia zerowej wiedzy (ZK) stały się popularnym sposobem na skalowanie Ethereum poprzez podsumowywanie transakcji przy użyciu dowodów matematycznych i umożliwianie przenoszenia danych poza łańcuch – znane jako „roll-upy” w żargonie blockchain.

Nightfall korzysta z pewnych kompromisów wydajnościowych, tworząc „optymistyczną kumulację zerowej wiedzy”. Jest to podejście, które wykorzystuje technologię ZK ze względu na jej korzyści w zakresie prywatności, jednocześnie unikając przytłaczającego obciążenia obliczeniowego, co osiągnięto dzięki umożliwieniu szybkiego przetwarzania partii transakcji i późniejszego sprawdzania.

Według Brody’ego z EY takie podejście lepiej sprawdza się w przypadku niektórych zastosowań korporacyjnych niż np. handel kryptowalutami czy zdecentralizowane finanse (DeFi).

„Optymistyczna część pozwala nam mieć bardzo niskie koszty transakcji” – powiedział. „Przedsiębiorstwa tak naprawdę nie zajmują się handlem. Zazwyczaj to, co robią, to przenoszenie 100 000 gadżetów w magazynie, a koszty transakcji muszą być jak najniższe”.

Jeśli chodzi o wykorzystanie certyfikatów identyfikacyjnych, Brody powiedział, że nie jest to to samo, co narzucenie zasady KYC (Know Your Customer) w otwartym systemie.

„W zeszłym roku spotkaliśmy się z kilkoma bankami i innymi firmami przemysłowymi i okazało się, że prawie nikt nie może się zgodzić co do KYC i tego, jak powinno to wyglądać” — powiedział Brody. „Więc zdecydowaliśmy, że nie możemy posunąć się tak daleko. Ale możemy sprawić, że każda firma będzie odpowiedzialna za to, z kim dokonuje transakcji, i sprawić, że korzystanie z naszego ekosystemu będzie dla złych aktorów zasadniczo nieatrakcyjne”.