Pomp na kontraktach terminowych to sytuacja, kiedy cena aktywu na rynku kontraktów terminowych nagle i szybko rośnie. Może to być spowodowane różnymi czynnikami, takimi jak pozytywne wiadomości, ogłoszenia lub spekulacje. Inwestorzy mają nadzieję na zysk, wykorzystując taki wzrost cen. Jednak pompy często wiążą się z wysokim ryzykiem i mogą prowadzić do szybkiej korekty cen, lub dalszego wzrostu. Dlatego udział w pompie na kontraktach terminowych wymaga ostrożności i świadomości. To zarówno szansa na dobre zarobienie, jak i ryzyko utraty swoich aktywów. Bo nikt poza ludźmi zaangażowanymi w pompę nie wie, jak długo może ona trwać i czy powtórzy się z jeszcze większymi celami wzrostu ceny.
Przykład monety TRB, która zrobiła wiele x w wzroście z 7 do 80$ w dość krótkim czasie, a jeśli uwzględnić dźwignię, to w ogóle rakieta w kosmos)). A póki co nie wiadomo, czy nastąpi jeszcze korekta, czy akumulacja wolumenu i dalsza pompa...
Wielu handluje bez stop lossów, średnia pozycja i często na pompach łapią likwidację, nie mówiąc o ogromnej liczbie stop lossów na pozycjach (krótkich). Ale stop loss to zabezpieczenie przed utratą całego kapitału. Lepiej stracić 50% wartości pozycji niż cały depozyt. Dlatego tutaj wybór należy do każdego - albo ratować pozycję (szczególnie gdy marża jest już duża po kilku średnich i próbach uchwycenia korekty w swoim kierunku), albo łapać stop loss, póki nie uchwycisz korekty... To wszystko działa w obie strony, zarówno w długą, jak i w krótką. Po prostu nikt nie wie, kiedy nastąpi zwrot na pompie, a większość wchodzi w pozycje na spadek ceny, a może nastąpi dalszy wzrost)
Handel kontraktami terminowymi przypomina kąpiel w morzu w burzy, nie każdy będzie w stanie długo utrzymać się na powierzchni, ale to bardzo ekscytujące i emocjonujące.
Kto uczestniczył w pompie i jak wyszedł z tej sytuacji (pozycja krótkoterminowa). Starasz się uratować pozycję, czy ustawiasz stop lossy?