Wprowadzenie: Od Babilonu po Boston miasta były ośrodkami wzrostu gospodarczego i działalności kulturalnej. Miasta umożliwiają ludziom z całego świata wspólne życie, odkrywanie nowych pomysłów i interakcję na nowe sposoby. Kształt miast często kształtują zmiany technologiczne – czy to odkrycie nowych zasobów (co doprowadziło do rozwoju wczesnych szlaków handlowych i portów w starożytnym Babilonie), czy też pozyskanie nowych źródeł energii (co dało początek niezliczonym fabrykom w Bostonie) podczas rewolucji przemysłowej) — Historia miasta to historia innowacji technologicznych.

Nasz świat staje się coraz bardziej cyfrowy, a miasta zaczynają się przekształcać. Ale miasta następnej generacji nie będą zbudowane z drewna, cegieł i stali. Tym razem miasta będą budowane z kodu.

Zanim zagłębimy się w cyfrowe miasta, najlepiej cofnąć się o krok i zastanowić, skąd bierze się niepowtarzalna magia miast.

Istotą miast jest to, że są one wieloma złożonymi systemami, które integrują się i współdziałają ze sobą, dzięki czemu cały system może działać w sposób skoordynowany.

Weźmy prosty przykład – samochodu Nie można zbudować samochodu, składając po prostu części. Aby zamienić części w samochód, należy je umieścić w określony sposób i pozwolić częściom na interakcję, aby cała maszyna mogła funkcjonować jako całość. Założeniem istnienia „samochodu” jest nie tylko wiele części, ale także synergia pomiędzy częściami. Funkcja samochodu wykracza również poza wiele znajdujących się w nim części (samochód może jeździć). Nazywa się to pojawieniem się.

Wpływ pojawienia się jest niezwykle głęboki. Samo nasze istnienie jako ludzi wynika z wyłonienia się – od narządów w naszym ciele po samochody, którymi jeździmy – są to wyłaniające się właściwości, które wykazują złożone systemy, z których każdy składa się z prostych części, które ze sobą współdziałają. To samo tyczy się miast.

Innowacje technologiczne spowodują napływ większej liczby ludzi do miasta. Gdy do miasta napłynie więcej ludzi, zacznie się pojawiać wewnętrzny podział pracy, a ludzie staną się od siebie zależni. Będzie to w dalszym ciągu sprzyjać rozwojowi miasta i utworzeniu połączonej i współzależnej sieci ludzi, kultury i zasobów. Po powstaniu tej połączonej sieci miasto także będzie miało zupełnie inny charakter niż części tworzące miasto.

Na tym polega magia miast.

Miasta w epoce cyfrowej

Aby zrozumieć przyszłość miast cyfrowych, musimy najpierw zrozumieć ich strukturę. W fizycznym mieście ważnymi elementami są ludzie, teren i instytucje. W cyfrowym mieście liczy się tożsamość, cyfrowa przestrzeń i protokoły.

Tożsamość i protokoły są już badane w ramach kilku projektów web3, ale Metropolis koncentruje się na głębokim badaniu przestrzeni cyfrowej, czyli większości współczesnego Internetu. Przestrzenie cyfrowe to miejsca, w których ludzie gromadzą się, rozmawiają, budują i współpracują. Od GeoCities, przez MySpace, po społeczności Reddit – wszystko jest przestrzenią cyfrową.

W ciągu ostatniej dekady wysoce połączona przestrzeń cyfrowa stworzyła bezprecedensowe możliwości komunikacji i interakcji dla jednostek. Przestrzenie te pozwalają nam cyfrowo wyrażać naszą tożsamość, odkrywać nasze hobby, a nawet zarabiać na życie.

Z tego punktu widzenia przestrzeń cyfrowa jest poprzedniczką cyfrowego miasta – miejsca, w którym ludzie łączą się ze sobą i tworzą ze sobą nowe relacje, umożliwiając pojawienie się. Jednak dynamicznie rozwijające się gospodarki lub powiązane ze sobą subkultury, które mogą zrodzić się w cyfrowych miastach, jeszcze się nie pojawiły.

Dzieje się tak dlatego, że w konstruowaniu przestrzeni cyfrowej istnieje grzech pierworodny: urzeczowienie na pożyczonym terenie.

„Reprezentacja na pożyczonym gruncie” oznacza, że ​​platformy, na których opierają się te przestrzenie, nie należą do ludzi, którzy tu mieszkają. Na przykład cyfrowe przestrzenie na Discordzie materializują się na pożyczonym terenie, ponieważ te przestrzenie należą do Discord. Discord ma pełną władzę, aby zmienić API lub ograniczyć dostęp do niektórych danych, a nawet wyłączyć serwer bez żadnego wyjaśnienia.

Chociaż ten niewielki kompromis może wydawać się akceptowalny na poziomie indywidualnym, złożoność przestrzeni cyfrowych budowanych na tych platformach (a tym samym możliwości ich powstania) jest ograniczona przez łączność i relacje, które można wygenerować w ramach tych platform. Na przykład serwer Discord nie może połączyć się z kręgami na Twitterze, a kręgi na Twitterze mają trudności z połączeniem się ze społecznością Reddit. Jeżeli pomiędzy platformami nie ma interoperacyjności, złożoność przestrzeni cyfrowej (czyli możliwość jej powstania) można ograniczyć jedynie do budowy w ramach platformy.

Zanim przejdziemy dalej, musimy wiedzieć, że różne platformy Web2 nie mają motywacji, aby zapewnić interoperacyjność swoich przestrzeni cyfrowych. Nie tylko wymaga to standaryzacji danych na różnych platformach, ale także osłabi obecnie najbardziej popularne modele biznesowe. Ponieważ efekty sieciowe budują wysokie mury, a modele przychodów opierają się na zdolności konkretnej platformy do przyciągania uwagi, nie ma powodu, aby poszczególne platformy ceniły interoperacyjność.

Krótkie wyjaśnienie: Wspomniane powyżej „terytorium zapożyczone” oznacza po prostu, że w przestrzeni cyfrowej tworzonej obecnie przez Internet zamieszkujący ją ludzie nie mają odpowiedniej infrastruktury. Pojęcie to różni się od skradzionej darni, która odnosi się do wielu nielegalnych przejęć ziemi na przestrzeni dziejów (nierozerwalnie związanych z kolonializmem i imperializmem). Obawiam się, że aby szczegółowo rozróżnić te dwa pojęcia, potrzebny będzie odrębny dokument.

Platformy Web2 zawsze próbują uwięzić użytkowników i społeczności w ich własnej przestrzeni cyfrowej, podczas gdy Web3 wprowadza nowy paradygmat.

Web3 nie materializuje się na pożyczonej ziemi, ale zapewnia możliwość materializacji wszystkich przestrzeni we wspólnej księdze (blockchain). Oznacza to, że przestrzeń nie należy do platformy, ale do ludzi, którzy ją tworzą i w niej uczestniczą. Zasadniczo Web3 zapewnia suwerenność przestrzeni cyfrowej.

Ta zmiana paradygmatu oznacza, że ​​przestrzenie cyfrowe są interoperacyjne, w związku z czym przestrzenie cyfrowe mogą stać się w dużym stopniu powiązane i współzależne. W miarę wzrostu łączności i współzależności między tymi przestrzeniami rośnie złożoność tych systemów.

Powstają cyfrowe miasta.

DAO reprezentuje stopniowe przejście w kierunku suwerennej przestrzeni cyfrowej. Narzędzia takie jak multisig dają DAO możliwość tworzenia instancji własnej suwerennej przestrzeni, a właścicielami przestrzeni są uczestniczące w niej osoby.

Dlaczego więc nie powstała jeszcze wysoce interoperacyjna i współzależna sieć DAO?

Chociaż suwerenność jest warunkiem wstępnym pojawienia się, rozproszone wszędzie przestrzenie cyfrowe nie mogą stać się cyfrowymi miastami posiadającymi samą suwerenność. Jeśli chcemy, aby DAO stało się miastem cyfrowym, musimy rozważyć, jakie cechy są potrzebne, aby pojawienie się mogło nastąpić w złożonym systemie.

1) Porządek relacyjny Złożone systemy składają się z wielu różnych części. Części te są rozproszone wszędzie i nie mają scentralizowanej władzy, ale są ze sobą powiązane na poziomie lokalnym. Rodzi się nowy poziom, pozwalający na hierarchie pomiędzy systemami. W ten sposób porządek wyłania się z lokalnych relacji między częściami, a nie ze scentralizowanej władzy.

2) Współzależność Złożone systemy są w dużym stopniu od siebie zależne, a różne części również są od siebie zależne. Współzależność jest często wynikiem specjalizacji, w której wszystkie elementy jednego systemu są dobre w jednej rzeczy, a pomagają innym elementom stać się bardziej wydajnymi. W ten sposób system może skorzystać z efektu skali.

3) Połączenia wzajemne Złożone systemy są również w dużym stopniu powiązane ze sobą, ale to nie to samo, co współzależność. Po ścisłym połączeniu różnych części systemu coraz częściej przybierają one formę sieci. Zjawisko to jest podobne do teorii Statku Tezeusza, według której nawet jeśli wymieniona zostanie każda część statku, statek nadal będzie tym samym statkiem.

4) Adaptacyjność i autonomia nie będą wynikać ze scentralizowanej władzy, która koordynuje wszystkie części od góry do dołu, ale pojawią się lokalnie. Każda część ma zdolność reagowania na zmiany w lokalnym środowisku zgodnie ze swoją własną logiką i zasadami . W ten sposób kolonia mrówek dostosowuje się do zmieniającego się środowiska, nawet jeśli każda mrówka nie ma pojęcia o ogólnej reakcji.

Wszystkie te właściwości mają jedną wspólną cechę: definiują sposób, w jaki różne części systemu są ze sobą powiązane i współdziałają, co umożliwia pojawienie się. Takie relacje są ważne nie tylko w ramach DAO, ale także pomiędzy DAO.

Ucieleśnienie przestrzeni cyfrowej w łańcuchu zapewnia nam suwerenność, ale jeśli chcemy przekształcić przestrzeń cyfrową w cyfrowe miasto, potrzebujemy również ram o wysokiej wierności, aby odtworzyć złożoną sieć relacji w przestrzeni cyfrowej.

W protokole Metropolis wbudowane są relacje i łączność. Nasz „kapsuł” (tłumaczenie: Pod, podstawowy element Metropolis) zawiera funkcjonalność wielu podpisów, umożliwiając każdej organizacji zachowanie własnej suwerenności, jednocześnie definiując złożone relacje wewnątrz i pomiędzy podami. Taka infrastruktura może przekształcić DAO w wysoce połączone i współzależne miasto cyfrowe.

W miarę ciągłego rozwoju i ewolucji DAO, zobaczymy także najnowsze formy miejskiego ucieleśnienia. FWB, Cabin itp. zaczęły kierować swoimi organizacjami przez perspektywę miasta ku przyszłości lokalnego Internetu.

Ale te miasta nie istnieją w izolacji. Fizyczne miasta są ograniczone geografią, fizyką i granicami, ale miasta cyfrowe nie mają żadnych rzeczywistych ograniczeń. W przestrzeni cyfrowej na koszt handlu i wymiany informacji nie mają wpływu prawa fizyczne świata fizycznego. W ten sposób miasta cyfrowe mają ogromny potencjał, a stopień ich wzajemnych powiązań będzie niewyobrażalny w miastach fizycznych.

Ludzie często porównują pole DAO do ekosystemu. Jednak dla nas to pole bardziej przypomina miasto dziesięciu tysięcy miast – metropolię powiązanych ze sobą i współzależnych organizacji. Metropolię tę, podobnie jak miasto, wzbogaca nie tylko przyciągająca wzrok architektura czy barwni mieszkańcy, ale także rozwijająca się sieć współistniejących mieszkańców, kultur i gospodarek.