CEO Franklin Templeton właśnie to powiedział na głos: Wall Street boi się blockchaina, ponieważ zagraża jego zyskom.
Przeczytaj to jeszcze raz powoli.
Te same instytucje zarządzające twoimi funduszami emerytalnymi, pobierające 2% opłat za ekspozycję na indeksy, pracujące na zasadzie rozliczeń T+2 — nie są sceptyczne wobec kryptowalut, ponieważ nie działają. Boją się, ponieważ działają.
Wskaźnik strachu wzrósł o 20% z dnia na dzień. osiągnęło 15-tygodniowe minimum. Rynki prognozujące wyceniają 66% szans na to, że zobaczymy 5K. Nastroje są teraz brzydkie.
Ale oto, czego te same rynki prognozujące nie uwzględnią: incumbenci nie przyznają się publicznie do strachu, chyba że zakłócenie jest już za bramą.
Kiedy JP Morgan składa wnioski o tokenizowane fundusze i publicznie kwestionuje kryptowaluty, to nie jest sceptycyzm. To zabezpieczenie. potęgi, które napędzają stos tokenizacji. prowadzi szlaki płatności, które ich klienci cicho testują. przetwarza więcej codziennych transakcji niż większość tradycyjnych sieci rozliczeniowych.
Wskaźnik strachu wzrasta podczas spadków. Długoterminowi posiadacze nie drgną. Ta rozbieżność to sygnał.
Wall Street w końcu przyznało, co robią za kulisami przez trzy lata. To nie jest kontekst niedźwiedzi. To potwierdzenie, że ten cykl ma nogi, których mainstream nadal nie wycenia.
#BTC #Crypto #CryptoMarkets #BlockchainAdoption #Web3